Elena studied abroad in Norway

Elena studied abroad in Norway

Hi, I'm Elena, 17 years old, and I spent my exchange year in southern Norway. I went during the 2024/25 school year.

I’ve always wanted to go on an exchange to get to know a new culture, see something different from the German school system, and have a fun year before starting the more demanding school years.

I chose Norway for my exchange because of its school system and the greater opportunities compared to Germany. I’m also a big fan of nature, and I wasn’t disappointed — Norway truly has some of the most beautiful natural landscapes. Another reason was that Norway isn’t too far from home, which makes it easier to return to visit my friends and family.

School in Norway

My school is better than the one in Germany. We have less subjects and more freedom to choose what we want to have. I feel like I am getting way better prepared for my future life and I would have loved to spend one more year here in Norway.

My host family

My host family was really sweet and very open. My sister was the same age as me, so we bonded very well. My host dad is from New Zealand, so we spoke English and Norwegian at home. That made communication very easy. We went on a lot of small trips in the neighborhood and a bit further away. They showed me all the places around Kristiansand. I would say I found a second family. A difference that I saw quite in the beginning is that working hours for adults are way shorter. My host parents were home latest at 4pm and then we usually had our warm dinner. In the beginning that was a weird time, but I’ve gotten used to it.

Friends

Norwegians are very quiet and introverted. So, finding friends wasn’t the easiest. Overcoming the language barrier was a big challenge for me. All the schoolbooks were in Norwegian, so it was hard in the beginning to understand what we did in class. I just tried my best to understand something, and Google Translate was a big helper. With my friends also exchange students and Norwegians, that I met in school. We’ve been going to a sewing course and made my own national dress. Here in Norway those activities are for free! I was with my friends a lot, and we made food from different countries to share more of our cultures.

Expectations

My exchange year was just as I expected it to be. It was maybe even better. I went in with very low expectations, that’s the best you can do, so that you won’t be disappointed. I have been able to experience the best things, and I am happy with my choice. Getting to know so many more people that will become lifelong friends. You learn so much more about yourself and begin to grow out of your comfort zone. You have a better understanding of other cultures and begin to respect them.

Why STS?

I chose STS mainly because it was the only organization that was ready to take me in when I applied. They gave me a safe feeling and explained the process quite well.

In between applying and my placement I had to wait for quite a long time. I didn’t get any information in between, that was quite stressful to experience. But STS had a fine welcome camp. Sadly, all the other trips were too expensive and not planned at times where they fitted with my schedule. That was very sad.

If I can give tips to future exchange students, I would say:

  • Saying yes and being open are the best ways to experience new and great things.
  • Don’t have super high expectations on everything, it could happen that you won’t experience what you would like to and then get disappointed.
  • Everything will be fine and it’s always ending well. Don’t worry too much.

Find out more

Nele wybrała się do szkoły w Norwegii

Nele wybrała się do szkoły w Norwegii

Nele z Niemiec pojechała na wymianę do Norwegii.

Kiedy byłaś na wymianie i jak długo trwał Twój pobyt?

Byłam na wymianie w Norwegii od sierpnia 2023 do czerwca 2024 roku. Spędziłam w Oslo 10 miesięcy.

Jak podobała Ci się szkoła?

W porównaniu do szkoły w Niemczech, szkoła w Norwegii wydaje się łatwiejsza i mniej stresująca. Zadania były dość łatwe i prawie w ogóle nie mieliśmy prac domowych. Nie uczyłam się zbyt wiele,, a i tak dostawałam głównie piątki i szóstki. Nauczyciele byli mniej wymagający, a stosunki między uczniami a nauczycielami były bardziej swobodne i mniej formalne niż w Niemczech. Często rozmawialiśmy z nauczycielami o prywatnych sprawach, takich jak zainteresowania, czy zwierzęta domowe. Na początku wydawało mi się to dziwne, ale gdy się do tego przyzwyczaiłem, zaczęło mi się to bardzo podobać. Dzięki temu było mi łatwiej zadawać pytania i dzielić się swoimi przemyśleniami podczas zajęć.

Jak poradziłaś sobie z językiem (norweskim)?

Na początku miałam pewne trudności z mówieniem po norwesku. Jednak wszyscy byli niezwykle wspierający i cierpliwi. To pomogło mi wyjść ze strefy komfortu i próbować mówić po norwesku publicznie. W końcu nauczyłam się mówić płynnie.

Co robiłaś w czasie wolnym? Jakieś nowe zainteresowania?

Przed wyjazdem na wymianę grałam w piłkę ręczną i chciałam to robić również w trakcie roku na wymianie. W drużynie poznałam naprawdę fajnych ludzi. Ogólnie rzecz biorąc, to była świetna okazja, aby doświadczyć treningów piłki ręcznej w innym kraju i czerpać z tego inspirację.

Miałam dużo wolnego czasu, ponieważ nauka w szkole nie wymagała ode mnie dużego wysiłku. Zaczęłam pływać, uprawiać jogę, robić na drutach i chodzić spacery z psem mojej rodziny goszczącej. Wspaniałe było to, że nie musiałam się za bardzo przejmować szkołą i mogłam eksperymentować z nowymi doświadczeniami.

Jakieś rady dla przyszłych uczestników programu?

Nie martw się, że nie znajdziesz przyjaciół!! Większość ludzi, włącznie ze mną, martwi się tym przed wyjazdem na wymianę. Osobiście zmagałam się z tym przez długi czas, szczególnie na początku, ponieważ nic nie rozumiałam, a moja klasa nie była zbyt otwarta.

Dodatkowo, denerwowałam się, gdy słyszałam od innych uczestniczek wymiany, że nawiązały wiele nowych przyjaźni. Czułem presję. Mimo to, po przezwyciężeniu bariery językowej udało mi się zaprzyjaźnić z kilkoma osobami ze szkoły i mojej drużyny piłki ręcznej. Po prostu zajęło to trochę czasu. Nie nakładaj na siebie zbyt dużej presji w pierwszych tygodniach. Potrzeba czasu, aby poznać ludzi i nawiązać z nimi prawdziwą więź.

I polecam w trakcie wymiany zaangażować się w jakiś sport. Gdy masz coś wspólnego z innymi, nawiązywanie relacji jest łatwiejsze.

Dowiedz się więcej