Alice pojechała na wymianę do Niemiec

Alice pojechała na wymianę do Niemiec

Alice z Włoch spędziła semestr w Niemczech.

Cześć, nazywam się Alice i pochodzę z Włoch. Spędziłem 5 miesięcy w Niemczech w ramach wymiany studenckiej.

Dlaczego zdecydowałaś się na wyjazd?

Podjęłam tę decyzję, ponieważ zawsze lubiłam uczyć się i podróżować. Chciałem poznać nowych ludzi, zobaczyć nowe miejsca, opuścić swoją strefę komfortu i doświadczyć czegoś nowego i innego. Dlatego gdy tylko usłyszałam o programie wymiany, od razu postanowiłam wziąć w nim udział.

Dlaczego zdecydowałaś się pojechać na wymianę do Niemiec?

Postanowiłem spędzić semestr w Niemczech, ponieważ często spotykałam ludzi z tego kraju i zawsze interesowała mnie niemiecka kultura. A uczelnia, do której chcę uczęszczać, oferuje zajęcia w języku niemieckim. Poza tym mieszkam w pobliżu krajów, w których mówi się po niemiecku, więc znajomość tego języka jest dla mnie bardzo przydatna.

Jak to było z nawiązywaniem przyjaźni? Było to dla ciebie łatwe, czy trudne?

Na początku nie było łatwo nawiązać znajomości z powodu bariery językowej oraz mojej nieśmiałej natury. Po pewnym czasie, gdy podszkoliłam się w niemieckim, udało mi się zaprzyjaźnić z paroma osobami w szkole. Poza tym często spotykałam się z kilkoma dziewczynami z zagranicy. Przeżyliśmy razem wiele wspaniałych chwil i dzieliliśmy się doświadczeniami związanymi z mieszkaniem w obcym kraju.

Jakie kluczowe doświadczenia wyniosłaś z czasu spędzonego za granicą?

Zdecydowanie poprawiłam swój niemiecki, poznałam lokalne zwroty i mam teraz lepszą wymowę. Myślę jednak, że moim najważniejszym osiągnięciem jest rozwój pewności siebie, ponieważ z biegiem czasu byłam w stanie uczyć się i robić więcej rzeczy. Zdałam sobie sprawę, jak ważne jest mieć w sobie odwagę, by próbować nowych rzeczy. To, co na pierwszy rzut oka może wydawać się niemożliwe, wcale takie nie jest. Mój pobyt w Niemczech poszerzył moje horyzonty, ponieważ spotkałam ludzi o innej kulturze i poglądach.

Dlaczego warto uczyć się za granicą?

Nauka za granicą daje możliwości rozwoju, uzyskania większej niezależności oraz budowania pewności siebie. Umożliwia nawiązywanie znajomości z nowymi ludźmi, zetknięcie się z różnymi rzeczywistościami i punktami widzenia, które różnią się od tych w Twoim kraju. Ponadto uczysz się nowego języka, dzięki czemu możesz w pełni zrozumieć kraj, w którym mieszkasz, co sprzyja poszerzeniu horyzontów.

Jak myślisz, jaki wpływ na Twoją przyszłość może mieć wyjazd na wymianę uczniowską?

Z pewnością ten czas spędzony za granicą wpłynie na moje życie, ponieważ dodał mi odwagi do podejmowania wyzwań, które na pierwszy rzut oka wydają się nieosiągalne. Ponadto pozwolił mi odkryć magię podróżowania i poznawania nowych kultur.

Dowiedz się więcej

Franziska uczęszczała do szkoły średniej w Holandii

Franziska uczęszczała do szkoły średniej w Holandii

Franziska z Austrii spędziła rok w Holandii.

Wybrałam Holandię, ponieważ od początku coś mnie do tego kraju przyciągało i chciałam poznać jego uroki.

Moja rodzina goszczącaa

Od razu nawiązałam dobry kontakt z rodziną goszczącą, uczestniczyłam w codziennym życiu rodzinnym oraz w wycieczkach. Po krótkim czasie poczułam się u nich jak w domu, a atmosfera była bardzo rodzinna. Moja rodzina goszcząca również bardzo mi pomogła w nauce języka i wykazała się wobec mnie ogromną cierpliwością. Kiedy wreszcie nauczyłam się płynnie mówić po niderlandzku, byli bardzo ze mnie dumni. Minął już rok od mojego pobytu, a ja nadal mam regularny kontakt z moją rodziną goszczącą.

O szkole

Moi nauczyciele byli bardzo wyrozumiali, że na początku byłam na niższym poziomie niż reszta klasy i starali się zapewnić mi jak najlepsze wsparcie. Wszystko było po niderlandzku, w związku z czym zajęło mi kilka tygodni, żeby się do tego przyzwyczaić.

Przyjaźnie

Już przed wylotem do Holandii miałam kontakt z kilkoma znajomymi z klasy, którzy towarzyszyli mi przez pierwsze parę tygodni. Ostatecznie okazało się, że zostali moimi najlepszymi przyjaciółmi. W Holandii miałam również kontakt z innymi uczniami z programu STS i spędzałam z nimi sporo czasu!

Polecam wyjazd każdemu!

Polecam każdemu pojechanie na wymianę zagraniczną i zamieszkanie z rodziną goszczącą. Nie tylko poznajesz nową kulturę, ale także dowiadujesz się wiele o sobie i rozwijasz się.

Dowiedz się więcej

Neo był na wymianie w Chinach

Neo był na wymianie w Chinach

Neo Mossbäck z Szwecji pojechał do Chin na 10-miesięczną wymianę uczniowską.

Pojechałem na wymianę z wielu powodów: żeby poprawić swój mandaryński, nauczyć się samodzielności oraz nawiązać kontakty z ludźmi z całego świata. Ale być może najważniejszym powodem jest to, że zawsze uważałem Chiny za bardzo ważny kraj, który warto zrozumieć.

Adaptacja w nowym środowisku

Ja i koledzy z programu wymiany szybko dostosowaliśmy się do nowego środowiska i zasad szkoły, i bardzo szybko zaczęło to przypominać dom. Szkoła była dużo większa niż jakakolwiek szkoła w Szwecji, ale po przybyciu na miejsce wcale nie czułem się onieśmielony, ponieważ wszyscy byli bardzo życzliwi i ciekawi. Ja i moi koledzy z programu wymiany nawiązaliśmy niezwykle bliskie więzi, ponieważ wszyscy staraliśmy się zrozumieć ten nowy kraj, w którym się znaleźliśmy. Musieliśmy często polegać na sobie nawzajem, aby żeby jak najlepiej wykorzystać tę sytuację.

Życie w Chinach

Najbardziej zaskakującą rzeczą w życiu w Chinach było to, że nie było tak bardzo różne, jak myślałem, że będzie w porównaniu z życiem w Szwecji. Jednak po przybyciu do Chin otoczenie wydało mi się wyjątkowe i zupełnie inne od otoczenia w krajach, w których byłem wcześniej. Przez pierwsze kilka miesięcy mogłem spędzać czas na spacerach po różnych dzielnicach i ulicach, po drodze próbując lokalnych potraw.

Myślę, że jestem wyjątkiem, ponieważ rok na wymianie przebiegł prawie dokładnie tak, jak się spodziewałem. Udało mi się zrobić i doświadczyć dokładnie tych rzeczy, które planowałem. To nie znaczy, że nie miałem żadnych wyzwań; na przykład musiałem dwa razy zmienić rodzinę goszczącą ze względu na zmianę ich harmonogramów. Jednak ostatecznie jestem zadowolony z tego, jak wszystko się potoczyło, ponieważ miałem szansę nawiązać bliższe relacje z rodzinami, z którymi inaczej bym się nie związał, i mogłem zobaczyć jak się mieszka w różnych dzielnicach.

Moje doświadczenia

Najważniejszą rzeczą, której nauczyłem się w trakcie roku, jest to, żeby być sobą. Jako obcokrajowiec w Chinach, bardzo rzucałem się w oczy, gdy byłem w miejscach publicznych. Jednak po krótkim czasie przyzwyczaiłem się do faktu, że się nieco wyróżniam i zacząłem czuć się komfortowo jak nigdy dotąd. Następnie automatycznie zacząłem stosować to uczucie także w innych aspektach mojego życia.

Ulubione wspomnienie

Jedno z moich ulubionych wspomnień dotyczy występu wszystkich studentów z wymiany przed całą szkołą. Publiczność liczyła ponad 7000 osób! Z wielkim sentymentem wspominam czas przygotowań, występów i świętowania sukcesu. Od tamtej pory nie czułem ani odrobiny tremy.

Czy poleciłbyś innym wyjazd na wymianę?

Zdecydowanie polecam udział w wymianie każdemu. Było to jedno z najważniejszych, jeśli nie najbardziej rozwojowych, doświadczeń w moim życiu. Studiowanie za granicą jest świetnym rozwiązaniem, jeśli chcesz zobaczyć, jak naprawdę wyglądają inne kraje i kultury. Jednak to, co docenisz najbardziej, to ludzie, których poznasz.

Dowiedz się więcej

Celina pojechała na wymianę do Niemiec

Celina pojechała na wymianę do Niemiec

Celina z Brazylii spędziła rok szkolny w Niemczech.

Byłam na wymianie w Niemczech przez dziesięć miesięcy. Wybrałem Niemcy, ponieważ tamtejsza kultura jest zupełnie inna od brazylijskiej.

Szkoła i przyjaciele

Moja niemiecka szkoła była bardzo przyjazna i gościnna. Nawiązywanie nowych znajomości w Niemczech było stosunkowo łatwe, chociaż na początku wszyscy byli nieco powściągliwi. Ale z czasem zaczęliśmy się super dogadywać.

Moja rodzina goszcząca

Moja rodzina goszcząca i ja dogadywaliśmy się świetnie, przyjechali nawet w tym roku do Brazylii. Sprawili, że poczułam się częścią rodziny. Moi rodzice goszczący są bardzo cierpliwi, a ponieważ miałam dwóch braci goszczących, którzy również wyjechali na roczną wymianę, świetnie się dogadywaliśmy i szybko się zaprzyjaźniliśmy.

Wnioski

Najważniejszą lekcją, jaką wyniosłam z czasu spędzonego za granicą jako Brazylijka, to punktualność i świetna organizacja czasu. Różnica między Brazylią a Niemcami, z którą miałam największy problem, to pogoda. Przygotowałam się psychicznie na zimno, ale wiatr był okrutny!

Wszystkie moje oczekiwania zostały przewyższone

Miałam spore oczekiwania co do mojego pobytu i wszystkie zostały przewyższone. Czułam, że zespół STS naprawdę się o mnie troszczy i robi wszystko, co w jego mocy, żeby mój rok na wymianie był niesamowity!

Ogólnie rzecz biorąc, mój rok był wspaniały i poznałam przyjaciół z całego świata. Pozostało mi też mnóstwo wspaniałych wspomnień. Najbardziej w pamięci utkwiło mi moje pierwsze malowanie pisanek. Nie wyszły zbyt ładnie, ale świetnie się bawiłam.

Rady

Wyjazd za granicę poleciłabym każdemu – to zmienia spojrzenie na świat i może otworzyć wiele drzwi w przyszłości. Rada dla tych, którzy się wybierają: próbujcie wszystkiego po trochu i nie bójcie się jechać. Zanurz się w nowej kulturze, a uwierz mi, zdobędziesz wiele cennych doświadczeń!

Dowiedz się więcej

Louisa pojechała na wymianę do Nowej Zelandii

Louisa pojechała na wymianę do Nowej Zelandii

Louisa z Austrii była na wymianie w Nowej Zelandii.

Cześć! Jestem Louisa i pochodzę z Austrii. Spędziłam semestr za granicą, w Auckland, w Nowej Zelandii. To była najlepsza rzecz jaką do tej pory miałam przyjemność zrobić w życiu. Udało mi się poznać nowe kultury, style życia i języki oraz nawiązać mnóstwo nowych przyjaźni.

Kiedy przybyłam do Nowej Zelandii

Moja przygoda rozpoczęła się 20 stycznia w mroźny dzień na lotnisku Wiedeń-Schwechat. Po dwudziestopięciogodzinnym locie i dwóch międzylądowaniach we Frankfurcie i Singapurze, wylądowałam wreszcie na drugim końcu świata, w Auckland w Nowej Zelandii – 17 890 km stąd!

Przyjechałam latem, bo poza dwunastogodzinną różnicą czasu, również pory roku są odwrotne do tych w Europie. Pierwsze kilka dni z STS spędziłam w Auckland, gdzie zwiedziliśmy Sky Tower i Muzeum Pamięci Wojennej w Auckland. Po Dniach Powitalnych każdy pojechał do swoich rodzin goszczących, a ja musiałam rozstać się z moją ostatnią przyjaciółką z Austrii.

Moje rodziny goszczące

Podczas mojego pobytu mieszkałem u dwóch rodzin goszczących. Najpierw spotkałem rodzinę, która przeprowadziła się z RPA do Nowej Zelandii około piętnaście temu i której korzenie sięgają Indii. W skład mojej drugiej rodziny goszczącej wchodzili: włoska mama, maoryski tata i ich dwóch małych synów, Giacomo i Nikau. W trakcie mojego pobytu w Nowej Zelandii mieszkałam z trzema różnymi współlokatorkami: Miką z Japonii, Touch z Tajlandii i Isabel z Norwegii.

Moja szkoła

Uczęszczałem do Avondale College, jednej z największych szkół średnich w Nowej Zelandii, liczącej około 2800 uczniów, gdzie noszono bardzo ładne czarno-białe mundurki szkolne. Szkoła oferuje szeroki wachlarz przedmiotów oraz prowadzi wiele różnych drużyn sportowych, grup tanecznych, chórów i innych aktywności. Oprócz „normalnych przedmiotów” uczęszczałam również na zajęcia z tańca, zdrowia i edukacji na świeżym powietrzu. Edukacja na świeżym powietrzu jest specjalność Nowej Zelandii. Zajęcia obejmują mnóstwo aktywności, od wspinaczki po nurkowanie, a ich celem jest przygotowanie uczniów do pracy w branży turystycznej. Organizowano liczne festiwale, by poznać i celebrować różnorodne kultury, a także różne wydarzenia, jak Talent Quest, gdzie uczniowie zbierali się podczas przerwy obiadowej.

Dlaczego Nowa Zelandia

Jednym z ważnych powodów, dla których wybrałam Nową Zelandię (Aotearoa), jest moje zainteresowanie unikalną kulturą Maorysów. O wpływie i znaczeniu kultury Maorysów w kraju świadczy hymn narodowy oraz znaki drogowe napisane w języku angielskim i maoryskim. Jest to widoczne także w szkole, poprzez maoryskie wyróżnienia na apelach, różne „maoryskie” przedmioty szkolne i szkolne motto „Kohia ngā Taikākā”. „Haka”, tradycyjny taniec tańczony również podczas meczów „All Blacks”, narodowej drużyny rugby, jest znany i lubiany na całym świecie.

Oczywiście, miałam także czas na odkrywanie pięknej flory i fauny Nowej Zelandii podczas licznych pieszych wędrówek, wycieczek i wizyt na plażach. Kolejną atrakcją była wizyta w miejscach kręcenia filmów z trylogii „Hobbita” i „Władcy Pierścieni”.

I wreszcie…

Życzliwość „Kiwis” na pewno na zawsze pozostanie w moim sercu, podobnie jak zdobyta przeze mnie niezależność. Nigdy nie zapomnę tego czasu i już nie mogę się doczekać kolejnej wizyty w czasie świąt Bożego Narodzenia. Ale teraz delektuję się czasem z rodziną w Austrii i… ciemnym chlebem!

Dowiedz się więcej

Elena była na wymianie we Włoszech

Elena była na wymianie we Włoszech

Elena z Austrii wyjechała na rok do Włoch.

Już w wieku 13 lat bardzo chciałam wyjechać na wymianę.

Z początku rozważałem oczywistą opcję, czyli USA. Jednak po namyśle doszłam do wniosku, że chociaż byłoby to z pewnością wspaniałe doświadczenie, chciałabym również nauczyć się nowego języka.

Już od najmłodszych lat wraz z rodziną spędzałam wakacje w północnych Włoszech. Ale nigdy nie udało mi się nauczyć tego języka. Kiedy więc nadarzyła się okazja, postanowiłam ją wykorzystać i pojechać na rok do Włoch.

Bariera językowa

Na początku bariera językowa była dla mnie dużym wyzwaniem, zwłaszcza w kontaktach z rodziną goszczącą. Ale po dwóch miesiącach z dnia na dzień było coraz łatwiej. To było jakoś w okresie świąt Bożego Narodzenia, gdy zaczęłam naprawdę mówić po włosku i nawiązywać prawdziwe przyjaźnie.

Najważniejszy moment

Wydarzeniem, które szczególnie zapadło mi w pamięć, była impreza Model UN, w której miałam okazję uczestniczyć. Wtedy, podczas podróży autobusem poznałem swoich najlepszych przyjaciół. Od tamtej pory spędzałam z nimi każdy sobotni wieczór, co jeszcze bardziej umiliło mi mój pobyt za granicą. Po roku odwiedzili mnie w Wiedniu, moim rodzinnym mieście w Austrii.

Pożegnanie

Rozstanie ze wszystkimi było bardzo ciężkie i codziennie tęsknię za swoimi nowymi przyjaciółmi. Mam nadzieję, że wkrótce będę mogła ich znowu odwiedzić.

Warto!

Podsumowując, muszę powiedzieć, że przeprowadzka za granicę stanowi nie lada wyzwanie, ale wspomnienia, doświadczenia i przyjaźnie, które tam znajdziesz, zdecydowanie Ci to wynagrodzą.

Dowiedz się więcej

Ode pojechał na wymianę do Włoch

Ode pojechał na wymianę do Włoch

Ode van Daele z Belgii był na wymianie w Włoszech.

Zawsze chciałem pojechać do Włoch. Język, kultura, jedzenie – wszystko do mnie przemawiało. Pojechałem więc na 3 miesiące na wymianę uczniowską.

Trzy miesiące minęły w mgnieniu oka, a ja nie spodziewałem się, że tak szybko odnajdę się w nowym życiu we Włoszech. Jestem ogromnie wdzięczny za wszystkie szanse, które otrzymałem – za wsparcie mojej rodziny w Belgii, mojej rodziny goszczącej, przyjaciół, kolegów z klasy, możliwość edukacji we Włoszech i pomoc od STS.

Życie we Włoszech

Mieszkałem w Savonie, miasteczku na północnym wybrzeżu Włoch. Gdy przybyłem na lotnisko, moja rodzina goszcząca już tam czekała – pełna energii i podekscytowana na spotkanie ze mną. Składała się z dwojga rodziców i trzech sióstr w wieku 10, 14 i 17 lat. Dzięki mojej rodzinie goszczącej nauczyłem się wielu rzeczy i odwiedziłem wiele pięknych miejsc. Zabrali mnie do Wenecji, Toskanii, Cinque Terre i nie tylko!

Zostałem szybko ciepło przyjęty przez moje siostry. Stałem się częścią ich codziennego życia. Byłam w tej samej klasie co moja najstarsza siostra, która zapoznała mnie ze wszystkimi swoimi przyjaciółmi. Dzięki średniej siostrze rozpocząłem przygodę ze skautingiem. Skauci przyjęli mnie z otwartymi ramionami, no i razem pojechaliśmy do Francji!

Nauka języka włoskiego

Na początku ciężko było mi nadążać na lekcjach, ponieważ nie umiałem mówić po włosku. Jednak we współpracy ze szkołą mogłem uczęszczać na dodatkowe lekcje włoskiego, dzięki czemu stopniowo rozumiałem coraz więcej. W pracach domowych pomagała mi siostra.

Jednak najwięcej, jeśli chodzi o naukę języka, wyniosłem od rodziny goszczącej. Na początku rozmawialiśmy po angielsku, ale ponieważ nie każdy znał ten język, szybko musiałem zacząć próbować mówić po włosku

Różnice między Włochami a Belgią

Życie w Belgii i we Włoszech różni się od siebie. W Belgii mieszkam na wsi, a we Włoszech nagle znalazłem się w mieście. Dzień szkolny we Włoszech kończy się dużo wcześniej niż w Belgii, więc miałem całe popołudnia na różne aktywności z rodziną, takie jak wyjście na plażę, zwiedzanie innych miast, czy po prostu wyjście na lody.

Wnioski

Poleciłbym wyjazd na wymianę każdemu, ponieważ jestem przekonany, że to najlepsza droga umożliwiająca rozwój osobisty. Zrozumiałem, że warto być odważnym i otwartym na nowe wyzwania i że czas spędzony za granicą jest doskonałym sposobem na poszerzanie swoich horyzontów. Teraz czuję się lepiej niż kiedykolwiek i jest to w pełni zasługa tego, czego nauczyłem się we Włoszech.

Dowiedz się więcej

Grace wyjechała na wymianę do Holandii

Grace wyjechała na wymianę do Holandii

Grace z Nowej Zelandii była na wymianie w Holandii.

Wybrałem Holandię, ponieważ pochodzi stąd moja rodzina. Pomyślałam, że byłoby świetnie nauczyć się języka, poznać historię, zwiedzić zabytki i doświadczyć holenderskiej kuchni. Uwielbiam jedzenie! Szczególnie bitterballen, pindakaas i oliebollen.

Tutejsi ludzi okazali się bardzo serdeczni. Szkoła jest znacznie większa niż ta, do której jestem przyzwyczajona, nauczyciele są bardzo uprzejmi i spokojni, a uczniowie pełni zapału do nauki – no i wszyscy świetnie mówią po angielsku, Uczęszczam na lekcje angielskiego, historii, niderlandzkiego, matematyki, WF-u, religii i sztuki. Dynamika panująca w klasie jest fascynująca. Zauważyłam, że koledzy i koleżanki z klasy mają ze sobą bliższe relacje niż w szkole w Nowej Zelandii.

Moja rodzina goszcząca to niesamowici ludzie. Szczególnie blisko jestem z moją siostrą goszczącą; mamy podobne zainteresowania i spędzamy ze sobą dużo czasu. Moi rodzice goszczący uwielbiają zwiedzać kraj i pokazywać mi nowe rzeczy, co bardzo sobie cenię. Raz w tygodniu organizujemy rodzinny wieczór z grami planszowymi, co uwielbiam. Wszystko się świetnie układa, jestem pewna, że będziemy utrzymywać kontakt i mam nadzieję, że niedługo znowu się zobaczymy!

Jeśli miałabym udzielić rady przyszłym rodzinom goszczącym, powiedziałbym: zachęcajcie swoich gości do próbowania wszystkiego. Może nie wszystko przypadnie im do gustu, ale na koniec na pewno będą wdzięczni, że mieli okazję spróbować czegoś nowego.

Dowiedz się więcej

Andrea zdecydował się na naukę w Holandii

Andrea zdecydował się na naukę w Holandii

Andrea z Włoch był na wymianie w Holandii.

Kiedy byłem mały, dużo podróżowałem z rodziną. Gdy odwiedzaliśmy Holandię, poczułem z tym krajem jakąś więź. Naprawdę chciałem tam mieszkać, gdy dorosnę, dlatego zdecydowałem się na wyjazd do Holandii.

Moja rodzina goszcząca była niesamowita! Wszyscy byli bardzo mili i dużo mi pomagali. Już po dwóch tygodniach czułem się jak u siebie w domu! W pamięci zapadły mi cudowne święta Bożego Narodzenia, imprezy urodzinowe, wycieczki i rodzinne obiady.

W szkole bywało ciężko, ale nauczyciele chętnie pomagali i nie oczekiwali, że od razu osiągnę ten sam poziom co inni uczniowie, bo musiałam się najpierw przyzwyczaić do języka holenderskiego.

Zawieranie znajomości w szkole było łatwe! Mieszkańcy Brabancji są bardzo otwarci na uczniów przyjeżdżających na wymianę.

Dowiedz się więcej

Abigail pojechała na wymianę do Holandii

Abigail pojechała na wymianę do Holandii

Abigail z Australii była na wymianie w Holandii.

Moja mama urodziła się w Holandii, a część mojej rodziny nadal mówi po holendersku, więc wyjazd na wymianę do Holandii, aby nauczyć się języka i lepiej zrozumieć tamtejszą kulturę, był świetnym rozwiązaniem.

Od razu poczułam się jak w domu u mojej rodziny goszczącej. Moja rodzina goszcząca gościła u siebie także inną uczennicę z programu wymiany – z Włoch. Naprawdę świetnie było dzielić się doświadczeniami z wymiany. Nasi rodzice goszczący i starsze siostry goszczące włączali nas we wszystkie aktywności: wycieczki, wakacje, zajęcia itp. I to samo radziłabym przyszłym rodzinom goszczącym: włączajcie swoich uczniów we wszystkie możliwe aktywności, ale dajcie im również przestrzeń do odkrywania ich własnego „holenderskiego życia”!

Szkoła była świetna, uczniowie i nauczyciele byli naprawdę mili. Mój nauczyciel angielskiego zapoznał mnie z kilkoma dziewczynami z mojej klasy, które potem zostały moimi najlepszymi przyjaciółkami.

Chociaż bywałam w Holandii jako dziecko, przeżyłem tam spory szok kulturowy. Częścią tego szoku było to, że codziennie jeździłam do szkoły rowerem! 😊

Dowiedz się więcej

Mirja spent a year abroad in Germany

Mirja from Montenegro spent her exchange in Hamburg, Germany

It was my big dream to live in Germany. The language has played a big role. They say that German is one of the most difficult languages to learn and that's why not many people speak it. So, it’s an advantage when you know this language. I learned German in school before I went on exchange, but I wasn't that good at it. It was my wish to become really fluent and comfortable speaking German. When you live in the country and are around Germans and the language every day it’s much easier!

In the beginning the language was a challenge. I was a bit shy to speak German. Also, it’s normal when you live together in a family, that not every day is perfect. With my family at home, we have small quarrels all the time The important thing is to talk about it and to be open and forgiving to each other.

My advice for future exchange students is: Talk to your host family about everything that happens, the good stuff, the bad or ordinary stuff, it doesn’t matter. Just talk about everything. It's your family for almost a year. Talk about what you did in school, your family back home, what's happening in your home country. Your ideas and plans, where you want to go, what you would like to experience. The key is just good communication, being open and having an interest in each other’s lives.

My time in Germany was really, really beautiful. I couldn't have dreamt it up any better. I believe that I am a better person now and more openminded than before. About my host family, I can only say the best things. They have this great love. The family rituals in Germany are completely different from Southeastern Europe. We really liked to play board and card games together and had many barbecues in the garden.

Because this year was so good, I want to go abroad again, for studying and university. I know that I don't want to stay in my country, but always go back of course.

But the next step is for my host family to come visit me in Montenegro.

Find out more

Rayn był na wymianie w Szwecji

Rayn był na wymianie w Szwecji

Cześć, mam na imię Rayn. Jestem z Niemiec i miałem okazję pojechać na półroczną wymianę uczniowską do szwedzkiego Linköping.

Dlaczego zdecydowałem się pojechać na wymianę do Szwecji

Zawsze chciałem doświadczyć życia, kultury i systemu szkolnego w innym kraju. Chciałem tam mieszkać, a nie tylko pojechać na wakacje. Kiedy usłyszałam o możliwości wyjazdu na rok lub semestr na wymianę, od razu pomyślałam o Szwecji. Nigdy wcześniej tam nie byłem, a zawsze lubiłem oglądać szwedzkie krajobrazy i miasta w telewizji.

W nowej szkole

Szkoła, do której uczęszczałem w Szwecji, była naprawdę super. Było to małe liceum dla uczniów ostatnich 3 klas. Ludzie byli naprawdę mili, a nauczyciele wspaniali! To było wyjątkowe doświadczenie, z którego wiele się nauczyłem. Oczywiście musiałem się oswoić ze wszystkimi nowymi rzeczami, planem i przede wszystkim z tym, jak znaleźć właściwą salę! Ale gdy już się przyzwyczaiłem, czułem się, jakbym chodził do szkoły w swoim kraju. W sumie to nawet lepiej.

Mieszkanie z rodziną goszczącą

Przede wszystkim, niezwykle ciekawie było doświadczyć, jak wygląda codzienne życie w innej rodzinie. Mieszkanie z rodziną goszczącą to coś zupełnie innego niż wyjazd za granicę na własną rękę. Rodzina goszcząca może Ci bardzo pomóc w przystosowaniu się do nowego miasta i kraju, a jeśli pojawią się jakieś problemy, zawsze możesz z nimi porozmawiać. Świetnie dogadywałem się z moją rodziną goszczącą i robiliśmy razem wiele fajnych rzeczy! Po powrocie do ojczyzny czuję, że mam drugą rodzinę, z którą zawsze będę związany emocjonalnie.

Nawiązywanie przyjaźni

Pierwsza okazja do nawiązania nowych znajomości pojawia się w szkole. Pierwszego dnia, po przedstawieniu się klasie, mój nauczyciel wybrał dwójkę moich kolegów z klasy, którzy mieli się mną zaopiekować i pomóc mi, gdybym miał jakieś pytania. Wkrótce znalazłem w klasie grupę przyjaciół, z którymi spędzałem większość czasu. Polecam rozmawiać z jak największą liczbą osób, nawet z tymi najbardziej introwertycznymi, bo dzięki temu można nawiązać wspaniałe przyjaźnie!

Masz możliwość poznania wielu innych uczniów wymiany, na przykład na obozie STS Welcome Camp i w trakcie różnych wydarzeń organizowanych przez STS! Czasami do Twojej szkoły przyjeżdżają również uczestnicy wymian z innych organizacji. To właśnie dzięki temu nawiązałem naprawdę świetną przyjaźń!

W wolnym czasie masz wiele możliwości nawiązywania przyjaźni. Nie ma znaczenia, czy uprawiasz sport, grasz na instrumencie, czy po prostu lubisz spędzać czas z innymi młodymi ludźmi. Dołączając do drużyny sportowej, orkiestry, klubu młodzieżowego, harcerzy i innych zespołów, na pewno poznasz nowych ludzi.

Oczekiwania

Sugeruję, żeby nie mieć zbyt wielu oczekiwań co do wymiany, na przykład jak będzie wyglądać Twoja rodzina goszcząca lub do jakiej szkoły będziesz chodzić. Twoja wymiana będzie wspaniałym doświadczeniem, bez względu na to, czy będziesz mieć rodzeństwo goszczące, czy nie, i czy Twoja szkoła będzie mała, czy duża. Nie miałem żadnych oczekiwań i jestem naprawdę zadowolony z całego doświadczenia!

Jeśli w trakcie wymiany pojawią się jakieś problemy, zawsze możesz porozmawiać z rodzicami goszczącymi, lokalnym koordynatorem lub mentorem/wychowawcą w szkole.

Najcenniejsze doświadczenia z mojego pobytu za granicą

Po pierwsze, w ciągu zaledwie kilku miesięcy zyskałam dużo więcej pewności siebie! Nauczyłem się radzić sobie o wiele lepiej sam i w nowym otoczeniu. Oczywiście, nauczyłem się i praktykowałem rozmawianie w nowym języku, co było znacznie przyjemniejsze niż nauka języka w szkole w moim kraju. Co więcej, zrozumiałem, że zawsze można prosić o pomoc i ustalać własne granice, na przykład nie martwić się za bardzo szkołą czy aktywnościami.

Wpływ pobytu za granicą na moją przyszłość

Wymiana uczniowska miała na moje życie większy wpływ niż cokolwiek innego. Po powrocie do kraju zdałem sobie sprawę, że całkowicie pozbyłem się strachu przed nowymi miejscami i sytuacjami. Teraz mam też mowy cel w życiu: poprawić swój szwedzki i pewnego dnia zamieszkać w Szwecji, ponieważ naprawdę zakochałem się w tym kraju.

Rzeczy, które zrobiłbym inaczej

Gdybym mógł cofnąć czas, wybrałbym wymianę trwającą cały rok, a nie tylko pół roku, ponieważ był to najlepszy okres w moim życiu. To jednak tylko moja osobista perspektywa, wiele innych osób prawdopodobnie nie miałoby nic przeciwko wyjazdowi za granicę na zaledwie 6 miesięcy!

Moje doświadczenia z STS

Myślę, że STS jest świetną organizacją, a wyjazd na wymianę z STS to niesamowite przeżycie. STS jest zawsze do dyspozycji uczniów i ich rodzin: Przed złożeniem podania ma miejsce wiele wideokonferencji, podczas których STS przedstawia informacje na temat pobytu, krajów i procedurze składania wniosków. Podczas procesu aplikacyjnego, Twój koordynator programu jest zawsze dostępny, aby odpowiedzieć na wszystkie Twoje pytania. Każdy uczeń na wymianie ma lokalnego koordynatora, który raz w miesiącu sprawdza, co u Ciebie słychać.

Począwszy od obozu powitalnego na starcie pobytu, będziesz mieć wiele okazji, by poznać innych uczniów z wymiany. Później STS organizuje weekendy z różnymi zajęciami dla uczniów z wymiany z różnych krajów. Nie są one wliczone w cenę pobytu, ale zdecydowanie warto wziąć w nich udział!

Dlaczego warto uczyć się za granicą

Nauka za granicą jest doświadczeniem, które każdy powinien przeżyć przynajmniej raz. Już samo mieszkanie w innym kraju przez pewien czas da Ci mnóstwo nowych spostrzeżeń na temat tego, jak może wyglądać życie w innych warunkach, jak może wyglądać życie w różnych okolicznościach, takich jak inna kultura, inny klimat, nowe otoczenie czy inna szkoła.

Stajesz się o wiele mądrzejszy! Masz szansę nie tylko nauczyć się nowego języka i ćwiczyć go w codziennych sytuacjach, ale także dowiedzieć się wiele o sobie i stać się o wiele bardziej niezależnym człowiekiem.

Porady dla każdego uczestnika wymiany

  • Nie porównuj się z innymi uczestnikami programu, każde doświadczenie związane z wymianą jest wyjątkowe i ma swoje zalety i wady!
  • Nie bój się prosić o pomoc. To normalne, że życie z nową rodziną, chodzenie do nowej szkoły i rozmawianie z ludźmi w języku, którego wciąż się uczysz, to nie bułka z masłem!
  • Jesteś wystarczająco dobry lub dobra! Nie ma potrzeby czuć się źle z samym sobą.
  • Nie czekaj zbyt długo, zanim zaczniesz robić to, co chcesz, np. rozmawiać z nowymi ludźmi lub próbować nowych rzeczy. Naprawdę warto przezwyciężyć swoje lęki!

Dowiedz się więcej